Polskie filmy są do siebie zadziwiająco podobne. Kręcimy albo głupawe komedyjki "z bluzgami", albo ckliwe romanse, albo bardzo "zaangażowane" filmy o alkoholikach. Lektury szkolne do ekranizacji się niestety skończyły. Tym bardziej cieszy więc, że mamy okazję obejrzeć w kinach dzieło poruszające temat zbrodni katyńskiej, zrealizowany przez "naszego" laureata Oscara - Andrzeja Wajdę.